Czym jest diament laboratoryjny i jak wybrać dobry kamień? Wyjaśniamy CVD i HPHT, barwę, czystość, szlif, proporcje, certyfikaty IGI i GIA oraz najważniejsze parametry diamentu lab-grown do pierścionka zaręczynowego.
- dodano: 21-08-2026
- w kategorii Pierścionki zaręczynowe , Poradniki zakupowe
Diament laboratoryjny to diament, którego kryształ powstał w kontrolowanych warunkach technologicznych, a nie w naturalnych procesach geologicznych. Nie jest cyrkonią, moissanitem ani imitacją diamentu. Ma strukturę krystaliczną i właściwości charakterystyczne dla diamentu, natomiast jego pochodzenie jest laboratoryjne.
Dla osoby wybierającej pierścionek zaręczynowy jedną z największych praktycznych różnic zakupowych jest cena. W podobnym budżecie diament laboratoryjny często pozwala wybrać większy kamień albo przeznaczyć większą część kwoty na określone parametry, szlif czy bardziej rozbudowaną konstrukcję pierścionka.
Samo określenie „lab-grown” nie mówi jednak jeszcze, czy konkretny kamień jest dobrze dobrany. Liczą się również jego rzeczywiste wymiary, barwa, czystość, jakość szlifu, proporcje, kształt oraz dokumentacja gemmologiczna.
- diament laboratoryjny jest diamentem, a nie jego imitacją,
- powstaje przede wszystkim metodą CVD – wzrostu z gazu zawierającego węgiel – albo HPHT, czyli przy bardzo wysokim ciśnieniu i temperaturze,
- sam sposób wzrostu nie przesądza o jakości gotowego kamienia,
- przy wyborze znaczenie mają podstawowe parametry 4C – masa, barwa, czystość i jakość szlifu – a także rzeczywiste wymiary i proporcje,
- przy wydłużonych kształtach warto dodatkowo oceniać proporcje oraz efekt bow-tie, czyli charakterystyczny układ ciemniejszych i jaśniejszych odbić przypominający muszkę,
- raport gemmologiczny pomaga potwierdzić pochodzenie i parametry konkretnego kamienia,
- w tym samym budżecie lab-grown często pozwala uzyskać większy efekt wizualny niż porównywalny diament naturalny,
- najwyższa barwa i czystość na papierze nie zawsze oznaczają największą widoczną różnicę w gotowym pierścionku.
Artykuł jest częścią poradnika zakupu biżuterii ABGOLD.
Czym jest diament laboratoryjny?
Diament jest materiałem zbudowanym przede wszystkim z atomów węgla ułożonych w charakterystycznej strukturze krystalicznej. W przypadku diamentu naturalnego kryształ powstaje w przyrodzie. W przypadku diamentu laboratoryjnego warunki potrzebne do jego wzrostu tworzone są technologicznie.
Efektem jest kryształ o zasadniczo tych samych właściwościach chemicznych, fizycznych i optycznych charakterystycznych dla diamentu. Różnice wynikające ze sposobu wzrostu mogą jednak pozostawiać określone cechy strukturalne, dzięki którym profesjonalne laboratorium gemmologiczne może ustalić jego pochodzenie.
To ważne rozróżnienie. Diament laboratoryjny nie jest „kamieniem podobnym do diamentu”. Jest diamentem o innym pochodzeniu.
Po wyhodowaniu surowy kryształ jest cięty i szlifowany tak, aby otrzymać kamień jubilerski – na przykład okrągły, owalny, Marquise, Emerald czy Pear.
Jak powstaje diament laboratoryjny – CVD i HPHT
W jubilerstwie wykorzystuje się przede wszystkim dwie metody wzrostu: HPHT i CVD. Obie prowadzą do powstania kryształu diamentu, ale robią to w inny sposób.
HPHT – High Pressure High Temperature
HPHT oznacza wysokie ciśnienie i wysoką temperaturę. Niewielki zarodek diamentu umieszczany jest w urządzeniu, w którym tworzone są warunki pozwalające węglowi krystalizować i narastać na zarodku.
Dla kupującego najważniejsze jest to, że HPHT opisuje metodę powstania, a nie klasę jakości. Sam napis „HPHT” nie oznacza automatycznie, że kamień będzie lepszy albo gorszy od CVD.
CVD – Chemical Vapor Deposition
CVD można przetłumaczyć jako chemiczne osadzanie z fazy gazowej. Zarodek diamentu trafia do komory z gazami zawierającymi węgiel. W odpowiednich warunkach atomy węgla stopniowo osadzają się na zarodku i budują kolejne warstwy kryształu.
Również tutaj dla klienta ważniejsza od samej nazwy technologii jest jakość gotowego, oszlifowanego kamienia – jego wygląd, proporcje i parametry.
CVD czy HPHT – co wybrać?
Nie stosujemy zasady, że jedna metoda jest zawsze lepsza. Zarówno w CVD, jak i HPHT mogą powstać kamienie o bardzo wysokich, ale też przeciętnych parametrach.
Przy wyborze konkretnego diamentu większe znaczenie mają szlif, proporcje, barwa, czystość, wymiary oraz sposób, w jaki kamień prezentuje się od góry.
Diament laboratoryjny a naturalny – najważniejsza różnica
Najważniejszą różnicą dla kupującego jest pochodzenie. Diament naturalny powstał w procesach geologicznych, natomiast laboratoryjny został wyhodowany przy użyciu technologii CVD albo HPHT.
Nie oznacza to jednak, że każdy naturalny i laboratoryjny diament o tej samej masie będzie wyglądał identycznie. Tak jak dwa naturalne kamienie mogą różnić się barwą, czystością, szlifem czy proporcjami, tak samo różnią się między sobą dwa diamenty laboratoryjne.
Jeżeli najważniejszym pytaniem jest dla Ciebie właśnie wybór pochodzenia, zobacz osobny poradnik: diament naturalny czy laboratoryjny – który wybrać?
Karat a rzeczywiste wymiary diamentu
Karat, oznaczany skrótem ct, jest jednostką masy kamienia. Jeden karat odpowiada 0,20 g. Nie jest natomiast jednostką jego średnicy ani powierzchni widocznej od góry.
Dlatego dwa kamienie o masie 1,00 ct mogą wyglądać inaczej. Jeden może mieć większą powierzchnię widoczną od góry, a drugi większą część swojej masy „ukrytą” w głębokości kamienia albo grubszej rondyście, czyli wąskiej krawędzi biegnącej dookoła diamentu.
- masę w ct,
- wymiary w milimetrach,
- proporcje,
- kształt,
- głębokość i szerokość kamienia.
Z punktu widzenia gotowego pierścionka milimetry często mówią o efekcie wizualnym więcej niż sama liczba karatów.
Jaki kształt diamentu laboratoryjnego wybrać?
Diament laboratoryjny może zostać oszlifowany praktycznie w tych samych popularnych formach co diament naturalny. Kształt wpływa nie tylko na styl pierścionka, ale również na optyczną wielkość kamienia i sposób, w jaki odbija światło.
- Round / okrągły – klasyczny szlif brylantowy, bardzo uniwersalny i nastawiony na intensywną pracę ze światłem.
- Oval / owal – wydłużona forma, która przy tej samej masie może dawać dużą powierzchnię widoczną od góry.
- Marquise / markiza – mocno wydłużony kształt z dwoma szpicami i bardzo charakterystyczną linią.
- Pear / gruszka – łączy zaokrąglony dół ze zwężającym się czubkiem.
- Emerald – prostokątny szlif schodkowy, w którym zamiast drobnych błysków widoczne są większe, spokojniejsze odbicia światła.
- Princess – kwadratowa, geometryczna forma o brylantowym charakterze.
- Cushion – kształt przypominający poduszkę, z łagodniejszymi narożnikami.
- Asscher – kwadratowy szlif schodkowy o wyraźnej, geometrycznej strukturze.
Więcej o tym, czym różnią się poszczególne formy, znajdziesz w naszym przewodniku po szlifach i kształtach kamieni.
Ratio i bow-tie – co warto wiedzieć przy owalu, markizie i gruszce?
Przy wydłużonych kształtach bardzo ważne jest ratio, czyli stosunek długości kamienia do jego szerokości. Dwa owale 1,00 ct mogą mieć tę samą masę, ale jeden będzie bardziej krótki i szeroki, a drugi smuklejszy i mocniej wydłużony.
Nie istnieje jedno idealne ratio dla każdej osoby. Jest to również kwestia stylu i proporcji całego pierścionka. Dlatego zamiast kierować się jedną „magiczną” wartością, lepiej ocenić rzeczywisty kształt kamienia.
Drugim pojęciem jest bow-tie, czyli przypominający muszkę układ ciemniejszych i jaśniejszych odbić, który może pojawiać się w centralnej części wydłużonych szlifów brylantowych – przede wszystkim owalu, markizy i gruszki.
Bow-tie jest efektem sposobu, w jaki światło zachowuje się w takim kształcie, a nie automatycznie wadą kamienia. Jego intensywność może jednak być różna – od bardzo subtelnej do mocno zaznaczonej.
Dlatego przy doborze owali, markiz i gruszek w ABGOLD patrzymy nie tylko na certyfikat. Sprawdzamy proporcje i wygląd kamienia, aby efekt bow-tie nie dominował nad całą kompozycją i żeby kamień dobrze prezentował się w konkretnej oprawie.
Barwa diamentu laboratoryjnego – D, E, F, G czy H?
W raportach korzystających z klasycznej skali D–Z, między innymi w raportach IGI, D oznacza początek skali kamieni bezbarwnych. Wraz z przesuwaniem się w kierunku kolejnych liter może pojawiać się coraz cieplejszy odcień.
| Zakres | Jak go rozumieć praktycznie? |
|---|---|
| D–F | zakres bezbarwny; różnice pomiędzy sąsiednimi stopniami są subtelne i po oprawieniu często trudne do zauważenia bez bezpośredniego porównania |
| G–H | część zakresu prawie bezbarwnego; często bardzo dobry kompromis pomiędzy wyglądem i ceną |
| I–J | nadal zakres prawie bezbarwny; cieplejszy odcień może być łatwiejszy do zauważenia, szczególnie w większym kamieniu i przy bardzo jasnej oprawie |
Nie ma więc automatycznej potrzeby kupowania barwy D. Przy mniejszych i średnich kamieniach przejście z F do E albo z E do D często będzie miało mniejsze znaczenie wizualne niż dopłata do lepszych proporcji lub większych wymiarów kamienia.
Znaczenie ma też kolor złota. Białe złoto tworzy chłodne tło i może mocniej ujawniać ciepły odcień kamienia, natomiast żółte złoto jest pod tym względem bardziej wyrozumiałe.
Przy większych diamentach różnice barwy mogą być łatwiejsze do zauważenia, dlatego im większy kamień, tym bardziej warto analizować tę cechę w odniesieniu do konkretnej oprawy.
Czystość diamentu laboratoryjnego – VVS, VS czy SI?
Czystość opisuje obecność wewnętrznych i powierzchniowych cech kamienia. Wewnętrzne cechy nazywane są inkluzjami. Nie należy traktować każdej inkluzji jako „uszkodzenia” – są one elementem oceny gemmologicznej i mogą mieć bardzo różny charakter, wielkość oraz położenie.
Ocena czystości wykonywana jest standardowo przy powiększeniu 10×. Dla klienta ważne jest jednak nie tylko to, co widzi gemmolog przez lupę, ale również czy dana cecha jest zauważalna podczas normalnego noszenia.
Skala obejmuje między innymi FL (Flawless), IF (Internally Flawless), VVS (Very Very Slightly Included), VS (Very Slightly Included) oraz SI (Slightly Included). Im wyżej na skali, tym trudniej dostrzec cechy kamienia przy standardowym powiększeniu 10×.
| Czystość | Znaczenie praktyczne |
|---|---|
| FL / IF | najwyższe poziomy czystości; bardzo rzadko potrzebne do uzyskania wizualnie czystego kamienia w pierścionku |
| VVS1 / VVS2 | bardzo drobne cechy, trudne do odnalezienia nawet przy powiększeniu |
| VS1 / VS2 | w wielu kamieniach cechy nie są widoczne gołym okiem; często bardzo rozsądny poziom do biżuterii |
| SI1 / SI2 | widoczność cech zależy mocno od ich rodzaju, położenia, wielkości kamienia i szlifu; konkretny egzemplarz trzeba ocenić indywidualnie |
Określenie eye-clean oznacza potocznie kamień, w którym podczas normalnego oglądania nie widzimy inkluzji gołym okiem. Nie jest to osobna oficjalna klasa czystości.
W wielu przypadkach VS1 lub VS2 daje bardzo dobry efekt wizualny bez płacenia za czystość, której różnicę można dostrzec dopiero pod powiększeniem.
Znaczenie ma jednak szlif. W Emerald lub Asscher duże, otwarte fasety mogą łatwiej pokazywać cechy wewnętrzne niż szlif brylantowy, który dzięki dużej liczbie odbić część z nich skuteczniej maskuje.
Dlatego nie wybieramy czystości wyłącznie według zasady „im wyższa, tym lepsza”. Liczy się konkretny kamień i to, czy dopłata rzeczywiście daje widoczną korzyść.
Szlif – dlaczego może być ważniejszy od jednej klasy barwy lub czystości?
W języku jubilerskim słowo „szlif” bywa używane zarówno w odniesieniu do kształtu kamienia, jak i jakości jego wykonania. W certyfikacie termin Cut oznacza ocenę jakości szlifu – przede wszystkim tego, jak proporcje i geometria faset wpływają na zachowanie światła w kamieniu.
Dwa dodatkowe parametry to Polish, czyli jakość wypolerowania powierzchni faset, oraz Symmetry – precyzja i symetria ich ułożenia.
Przy okrągłych diamentach brylantowych pełna ocena Cut ma szczególnie duże znaczenie. Dobrze wykonany szlif pomaga uzyskać odpowiednią jasność, ogień i migotanie kamienia.
Warto również wiedzieć, że dwa diamenty z oceną Excellent nie muszą wyglądać identycznie. W jednej klasie może mieścić się więcej niż jedna kombinacja proporcji, a poszczególne kamienie mogą różnić się wzorem odbić i charakterem pracy ze światłem.
Przy kształtach fantazyjnych, takich jak Oval, Marquise, Pear czy Emerald, szczególnie ważna staje się ocena rzeczywistych proporcji i wyglądu kamienia – sama nazwa kształtu czy pojedyncza ocena w raporcie nie pokazuje wszystkiego.
Z punktu widzenia budżetu często lepiej wybrać dobrze oszlifowany kamień F/VS niż dopłacić do D/VVS kosztem proporcji lub szlifu, jeśli to właśnie jakość wykonania bardziej wpływa na jego wygląd.
Fluorescencja diamentu laboratoryjnego – co oznacza?
Fluorescencja to emisja światła przez diament pod wpływem promieniowania ultrafioletowego UV. Nie jest jednym z parametrów 4C, czyli czterech podstawowych cech oceny diamentu: masy (Carat), barwy (Color), czystości (Clarity) i jakości szlifu (Cut). W zależności od laboratorium może być podawana w raporcie jako dodatkowa informacja o kamieniu.
W diamentach laboratoryjnych sposób fluorescencji może być związany również z warunkami wzrostu kryształu. W specjalistycznych badaniach laboratoria wykorzystują charakterystyczne wzory fluorescencji jako jedną z informacji pomagających określić pochodzenie kamienia.
Nie oznacza to jednak, że sama obecność fluorescencji jest wadą. Jeżeli została wskazana w raporcie, należy interpretować ją razem z pozostałymi parametrami oraz rzeczywistym wyglądem konkretnego diamentu.
Dlatego przy wyborze nie odrzucamy kamienia wyłącznie dlatego, że w jego dokumentacji pojawia się fluorescencja. Liczy się jej charakter, intensywność oraz to, jak cały kamień prezentuje się w normalnym oświetleniu.
Inskrypcja laserowa i numer raportu – jak zweryfikować kamień?
Rondysta to wąska krawędź biegnąca dookoła diamentu pomiędzy jego górną i dolną częścią. Na rondyście może zostać wykonana bardzo drobna inskrypcja laserowa, czyli oznaczenie widoczne przy odpowiednim powiększeniu.
Jeżeli raport wskazuje taką inskrypcję, można porównać numer znajdujący się na kamieniu z numerem dokumentu. Jest to praktyczny sposób powiązania konkretnego diamentu z jego raportem.
W przypadku raportów IGI laboratoryjne diamenty są laserowo oznaczane na rondyście prefiksem LG oraz numerem raportu. W aktualnym systemie GIA diament objęty Laboratory-Grown Diamond Quality Assessment otrzymuje inskrypcję „Laboratory-Grown” wraz z numerem oceny.
- nazwę laboratorium,
- numer raportu,
- masę kamienia,
- dokładne wymiary,
- kształt i parametry,
- informację o laboratoryjnym pochodzeniu,
- informację o inskrypcji laserowej.
Sam dokument nie sprawia jednak, że kamień automatycznie jest „dobry”. Raport opisuje jego cechy. Dopiero interpretacja tych danych pozwala ocenić, czy specyfikacja ma sens w konkretnym budżecie i projekcie.
IGI i GIA – jak obecnie raportowane są diamenty laboratoryjne?
IGI – International Gemological Institute oraz GIA – Gemological Institute of America to niezależne instytuty gemmologiczne zajmujące się między innymi badaniem i dokumentowaniem diamentów.
IGI nadal stosuje przy laboratoryjnych diamentach klasyczne parametry 4C: Carat, Color, Clarity i Cut, czyli masę, barwę, czystość oraz jakość szlifu. Raport zawiera również wymiary i inne informacje dotyczące kamienia.
GIA zmieniło natomiast sposób raportowania nowych bezbarwnych i prawie bezbarwnych diamentów laboratoryjnych. Od 1 października 2025 r. kwalifikujące się luźne kamienie o masie od 0,15 ct otrzymują ogólną ocenę Premium albo Standard.
| Laboratorium | Obecny sposób opisu lab-grown |
|---|---|
| IGI | szczegółowe parametry 4C, wymiary i pozostałe informacje raportowe |
| GIA | dla kwalifikujących się nowych bezbarwnych i prawie bezbarwnych lab-grown – ogólna klasyfikacja Premium albo Standard |
W systemie GIA Premium wymaga spełnienia bardziej rygorystycznych kryteriów jednocześnie, natomiast Standard obejmuje szerszy zakres akceptowanych parametrów. Kamień niespełniający minimalnych kryteriów Standard nie otrzymuje takiej oceny jakości.
Nie oznacza to, że jeden system jest automatycznie lepszy. Trzeba wiedzieć, co dokładnie opisuje konkretny dokument i jak prawidłowo go odczytać. Więcej znajdziesz w poradniku IGI czy GIA – czym różnią się certyfikaty diamentów?
Czy diament laboratoryjny jest trwały?
Tak. Diament laboratoryjny, podobnie jak naturalny, osiąga 10 w skali Mohsa, czyli skali określającej odporność minerałów na zarysowanie. To najwyższa wartość w tej skali.
Nie należy jednak mylić twardości z całkowitą niezniszczalnością. Diament jest bardzo odporny na zarysowania, ale przy odpowiednio silnym uderzeniu może ulec wyszczerbieniu.
Szczególnej uwagi wymagają kształty z ostrymi końcami i narożnikami – na przykład Marquise, Pear czy Princess. Nie jest to powód, żeby z nich rezygnować. Po prostu oprawa powinna odpowiednio zabezpieczać najbardziej narażone miejsca.
Dlatego w gotowym pierścionku trwałość jest efektem połączenia właściwości kamienia z dobrze zaprojektowaną i prawidłowo wykonaną oprawą.
Dlaczego diament laboratoryjny kosztuje mniej?
W przypadku lab-grown dostępność nie jest ograniczona wyłącznie naturalnym występowaniem kryształów w złożach. Rozwój technologii, zwiększenie produkcji i większa podaż sprawiają, że laboratoryjne diamenty są zwykle wyraźnie tańsze od naturalnych kamieni o porównywalnej masie i parametrach.
Dla klienta oznacza to możliwość innego rozłożenia budżetu. Zamiast wybierać mniejszy kamień, można zdecydować się na większe wymiary, określony szlif albo bardziej rozbudowaną oprawę.
Nie oznacza to jednak, że zawsze warto maksymalizować liczbę karatów. Bardzo duży kamień w zbyt delikatnej konstrukcji może zaburzyć proporcje całego pierścionka.
Nie warto również traktować diamentu laboratoryjnego jako produktu z gwarantowaną wartością inwestycyjną. Rynek tych kamieni zmienia się wraz z technologią i podażą, dlatego nie można zakładać konkretnej przyszłej ceny odsprzedaży.
Jego największą zaletą zakupową jest więc przede wszystkim stosunek dostępnego budżetu do efektu, parametrów i wielkości kamienia w chwili zakupu.
Post-growth treatment – czy obróbka po wzroście ma znaczenie?
Niektóre diamenty laboratoryjne, szczególnie wyhodowane metodą CVD, mogą po zakończeniu wzrostu zostać poddane dodatkowej obróbce. W raporcie gemmologicznym może być ona opisana jako post-growth treatment, czyli zabieg wykonany już po powstaniu kryształu.
Najczęściej chodzi o zastosowanie warunków HPHT w celu poprawienia barwy diamentu. Taki zabieg nie zmienia faktu, że kamień jest diamentem laboratoryjnym i sam w sobie nie oznacza niższej jakości.
Dla kupującego ważniejsze od samej informacji o obróbce są końcowe parametry kamienia: jego barwa, czystość, szlif, proporcje i wygląd. Jeżeli po obróbce diament ma dobrze dobrane parametry i jest prawidłowo opisany w dokumentacji, sam fakt zastosowania post-growth treatment nie powinien być traktowany jako powód do odrzucenia kamienia.
W praktyce patrzymy więc na efekt końcowy i pełną dokumentację konkretnego diamentu. Informacja o sposobie wzrostu i ewentualnej obróbce jest częścią jego historii, natomiast o jakości pierścionka decyduje przede wszystkim dobrze dobrany kamień i właściwa oprawa.
Diament laboratoryjny a środowisko – co naprawdę warto wiedzieć?
Jednym z powodów zainteresowania diamentami laboratoryjnymi jest fakt, że do ich uzyskania nie trzeba wydobywać konkretnego kryształu ze złoża diamentów. To realna różnica względem kamienia naturalnego.
Nie oznacza to jednak, że każdy diament lab-grown można automatycznie określić jako ekologiczny. Proces CVD lub HPHT wymaga energii, a rzeczywisty ślad środowiskowy zależy między innymi od technologii produkcji oraz źródła wykorzystywanej energii.
Dlatego przy wyborze laboratoryjnego diamentu warto rozdzielić dwie kwestie: brak tradycyjnego wydobycia konkretnego kamienia oraz całkowity wpływ jego produkcji na środowisko. To nie jest dokładnie to samo.
Jak wybrać dobry diament laboratoryjny do pierścionka zaręczynowego?
Najlepszą metodą nie jest szukanie jednej maksymalnej liczby w certyfikacie. Dobry kamień to taki, którego parametry są zrównoważone względem budżetu, wyglądu i projektu pierścionka.
- Sprawdź pochodzenie – oferta powinna jasno informować, że kamień jest laboratoryjny.
- Porównaj masę i wymiary – 1,00 ct nie zawsze oznacza ten sam efekt od góry.
- Sprawdź kształt i proporcje – szczególnie przy owalu, markizie i gruszce.
- Oceń bow-tie przy wydłużonych szlifach – powinien tworzyć harmonijną grę światła, a nie dominować nad kamieniem.
- Dobierz barwę rozsądnie – różnica F względem E może być mniej istotna niż lepszy szlif lub większe wymiary.
- Nie przepłacaj automatycznie za VVS – dobrze dobrany VS1 lub VS2 może być wizualnie czysty bez powiększenia.
- Sprawdź Cut, Polish i Symmetry oraz rzeczywiste proporcje kamienia.
- Przeczytaj raport i zweryfikuj numer dokumentu.
- Sprawdź inskrypcję laserową i porównaj ją z numerem dokumentacji.
- Dopasuj kamień do oprawy – nawet bardzo dobry diament musi tworzyć spójną całość z konstrukcją pierścionka.
W praktyce warto również ustalić priorytet. Jeżeli najważniejszy jest duży efekt na dłoni, rozsądniejsze może być przeznaczenie budżetu na wymiary i dobry szlif niż na maksymalną czystość.
Jeżeli natomiast wybierasz Emerald lub Asscher, czystość może mieć większe znaczenie, ponieważ ich duże fasety słabiej ukrywają cechy wewnętrzne kamienia.
Przy białym złocie i dużym centralnym kamieniu można z kolei większą uwagę poświęcić barwie. Nie istnieje jedna idealna specyfikacja dla wszystkich pierścionków.
Diamenty laboratoryjne w ABGOLD
W naszej pracowni diamenty laboratoryjne wykorzystujemy w wielu modelach pierścionków zaręczynowych – od klasycznych okrągłych kamieni po owale, markizy i szlify Emerald.
Przy doborze patrzymy nie tylko na liczbę karatów i zapis barwy czy czystości. Sprawdzamy rzeczywiste wymiary, proporcje, kształt i sposób, w jaki kamień będzie współpracował z konkretną oprawą.
Ma to szczególne znaczenie przy wydłużonych szlifach, gdzie dwa kamienie o podobnej masie mogą zupełnie inaczej prezentować się na dłoni.
Pierścionki wykonujemy ze złota próby 585, korzystając z własnych odlewów i ręcznego wykończenia w naszej pracowni. Przy projekcie indywidualnym możemy dobrać inny kształt i wielkość kamienia, kolor złota oraz zmienić konstrukcję oprawy.
Jeżeli porównujesz kilka diamentów, możemy również pomóc ocenić, gdzie dopłata rzeczywiście będzie widoczna w gotowym pierścionku, a gdzie różnica pozostanie przede wszystkim parametrem na papierze.
FAQ – diamenty laboratoryjne
Czy diament laboratoryjny jest prawdziwym diamentem?
Tak. Jest diamentem o laboratoryjnym pochodzeniu. Nie jest moissanitem ani cyrkonią. Profesjonalne laboratoria mogą jednak rozpoznać sposób jego powstania dzięki specjalistycznym badaniom.
Co jest lepsze – CVD czy HPHT?
Nie można wskazać lepszej metody wyłącznie na podstawie nazwy. W obu technologiach powstają kamienie o różnych parametrach. Przy zakupie ważniejsza jest jakość konkretnego oszlifowanego diamentu.
Czy warto dopłacać do barwy D?
Nie zawsze. D, E i F należą do zakresu bezbarwnego, a różnice pomiędzy sąsiednimi stopniami bywają bardzo subtelne. Sens dopłaty zależy między innymi od wielkości kamienia, jego kształtu oraz koloru złota.
Czy VS jest wystarczającą czystością?
W wielu przypadkach tak. Dobrze dobrany VS1 lub VS2 może być wizualnie czysty gołym okiem. Trzeba jednak ocenić konkretny kamień, szczególnie przy większych rozmiarach i szlifach typu Emerald lub Asscher.
Czy bow-tie oznacza, że owal lub markiza są źle oszlifowane?
Nie. Bow-tie jest zjawiskiem optycznym charakterystycznym dla wielu wydłużonych szlifów brylantowych. Znaczenie ma jego intensywność. Dlatego przy doborze takich kamieni oceniamy proporcje i wygląd, aby efekt był harmonijny i nie dominował nad całym kamieniem.
Czy diament laboratoryjny nadaje się do codziennego noszenia?
Tak. Ma twardość 10 w skali Mohsa i bardzo dobrze sprawdza się w pierścionkach zaręczynowych. Tak jak diament naturalny powinien jednak mieć prawidłowo dobraną oprawę, szczególnie przy kształtach z ostrymi końcami i narożnikami.
Szukasz pierścionka z diamentem laboratoryjnym?
Zobacz dostępne modele albo skontaktuj się z nami, jeśli chcesz dobrać konkretny kamień do budżetu i projektu. Możemy przygotować również indywidualną konfigurację pierścionka.